Środek lata. Środek dużego, europejskiego miasta. Dworzec kolejowy.
Pod ścianami, w poczekalni, w restauracjach, po prostu wszędzie czekają ludzie, którzy od dawna są w drodze. Pod wystawą siedzą skuleni, trochę brudni, trochę przykurzeni. Ściskają w rękach bardzo niewielki dobytek. Za plecami duży plakat biura podróży z niesamowitymi zdjęciami z Istambułu. I zachęcający napis: Poznaj smak orientu!